Menu

Centrum Psychologiczno-Rozwojowe

Helena Zarzecka

Czym dla mnie różni się psycholog od księdza?

centrumperspektywa

Co prawda ten temat był omawiany w komentarzach pod poprzednim wpisem, ale jeszcze chcę  parę słów dopisać.

Do Kościoła już dawno nie chodzę, ale wybrałam się na kościelny ślub bliskiej osoby. Czy wiecie, co tam usłyszałam?

Włos zjeżył mi się na głowie, pomimo że fryzjerka robiła, co mogła, abym dobrze wyglądała. Wszędzie biało, nastrój podniosły, łza się w oku kręci ....itp. Słucham kazania księdza... a on „grzmi” — „GDY BĘDĄ KŁOPOTY, TO NIE DO ŻADNEGO PSYCHOLOGA, TYLKO DO KOŚCIOŁA, BO KAŻDY Dźwiga SWÓJ KRZYŻ.....” Parę osób skierowało na mnie wzrok :)) chyba się jednak nie zaczerwieniłam.

Pomyślałam sobie, jednak narzucanie i dyktowanie co ludzie mają robić to dalej specjalność księży. Ksiądz mówi młodym ludziom, że z problemami mają się zwracać tylko do księdza, a nie do psychologa? Macie jakieś pomysły dlaczego?

Czym dla mnie różni się psycholog od księdza?

1. Psycholog nie obiecuje raju po śmierci, nie zwodzi tak jak ksiądz, nie straszy piekłem tak jak ksiądz.
2. Ksiądz (katolicki) rezygnuje z życia seksualnego albo udaje, że rezygnuje. Psycholog nie rezygnuje. Mało tego, Księża roszczą sobie prawo do bycia autorytetem w sprawach seksualnych.
2. Psycholog nie nakłania, aby ludzie nie korzystali z usług księdza, modlitw czy wspólnoty kościelnej. Ksiądz namawia, aby wierzyć tylko w Kościół.
3. Psycholog nie nakłania do tego, aby ludzie dźwigali krzyż, zwłaszcza jak żyją w związku opartym na przemocy, zdradzie itp. Ksiądz namawia tylko na spowiedź, w której można się wyspowiadać i w praktyce grzeszyć dalej.
4. Psycholog zgłębia różne teorie zajmujące się psychiką i umysłem w poszukiwaniu różnych rozwiązań — ksiądz trzyma się jednej religii, która jest zbiorem jednych przekonań. Wojny wybuchają też na tle religii i przekonań.
5. Ksiądz — religia prowadzi ludzi jak owieczki (automaty bez świadomości), natomiast psycholog dąży do tego, aby ludzie mieli większą świadomość samego siebie, radzili sobie z emocjami i budowali wiarę w siebie, a nie tylko w Boga.
6. Ksiądz utrzymuje ludzi w lęku, a psycholog pracuje z danym człowiekiem, aby radził sobie ze strachem i przełamywał swoje lęki.

7. Do tej pory słyszałam o jednym pedofilu -psychologu, natomiast o księdzu pedofilu słyszę niemalże ciągle. Psycholog -pedofil  jest skazany i pozbawiany zawodu, podczas gdy ksiądz przenoszony jest na inną parafię.

8. Księża mają poczucie, że są ponad prawem i ponad ludźmi.

Czym się różni psycholog od księdza?

centrumperspektywa

W przygotowaniu post z takim  tytułem:)) Życie realne jest tak absorbujące, że mam ograniczony czas na pisanie, ale proszę o cierpliwość:) Nowy post już wkrótce:))

Póki co,  oddech i relaks:))

Może Nezumi w końcu coś u mnie skomentuje:P 

Czy potrafisz budować związek?

centrumperspektywa

Dziś napiszę  parę słów o przekonaniach. Niektóre przekonania, w które wierzymy, są fałszywe i nieprawdziwe.

Np. Przychodzi do mnie młoda kobieta i jest przekonana, że nie potrafi budować związków, ponieważ  jej związek się rozpadł. Okazuje się, że partner to narkoman, manipulant, kłamca, kombinator stosujący przemoc. Czy można stworzyć normalny związek z takim człowiekiem? Poczucie winy, które ciągle odczuwała, bo wmawiał jej, że to przez nią, sprawiało, że nabrała przekonania, że z nią coś nie tak i to ona nie potrafi tworzyć relacji.

Dlaczego dajemy sobie wcisnąć "kit"? Odpowiedź zapewne jest prosta — decydują o tym emocje i to w co uwierzymy. Bardziej kierujemy się słowami, ocenami aniżeli faktami.

Jest też bardzo wiele innych sytuacji, w których nabiera się fałszywych przekonań o sobie. Np. dziecko wychowuje się w rodzinie, gdzie matka jest nadopiekuńcza i utrudnia samodzielność dziecka — z biegiem czasu taki człowiek nabiera przekonania, że jest niewiele wart, że nie potrafi, bo nie da rady, poszukuje cały czas zewnętrznej akceptacji.

Zanim poczujemy się winni czemuś tam — należy sprawdzić, czy czasami nie opieramy swojego myślenia o fałszywe przekonania, bo daliśmy sobie coś wcisnąć! 

Przekonanie osąd, zdanie oparte na przeświadczeniu o prawdziwości, słuszności czegoś.  Najczęściej "gubimy" się wtedy kiedy  mamy wiele fałszywych przekonań, a także wtedy kiedy nie bierzemy faktów pod uwagę, a próbujemy coś sobie zafałszować, oczywiście nieświadomie, bo przecież wierzymy, że dane przekonanie jest prawdziwe.

 

 Może macie jeszcze jakieś?

Małżeńskie igraszki....

centrumperspektywa

Nachodzą mnie refleksje po zajęciach ze sprawcami przemocy domowej, czyli osobami z tzw. niebieskimi kartami To nie są klasyczni sprawcy — klasyczni nie chcą nawet przyjść na warsztaty. Ci klasyczni musieliby dostać nakaz Sądu. Co ciekawe, każdego roku przybywa kobiet z niebieskimi kartami. Obecnie procedura jest tak, że policja zakłada w czasie interwencji domowej „niebieską kartę” Potem zespół interdyscyplinarny d/s przemocy zaprasza na rozmowy celem podjęcia odpowiednich działań. Taki zespół jest najczęściej w Ośrodkach Pomocy Społecznej. Natomiast Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie dysponuje środkami na przeprowadzenie zajęć edukacyjno-korekcyjnych dla sprawców przemocy domowej. Lekko się nazwa sprawców zdezaktualizowała, bo są też sprawczynie.

Do dużego kryzysu w małżeństwie dochodzi zazwyczaj wtedy, gdy coś zostanie przez którąś ze stron zbagatelizowane, a potem problem już tylko narasta. Często ten, co stosuje przemoc, czuje się usprawiedliwiony i niewinny. Często przemoc jest też odpowiedzią na przemoc. Niby to ludzki odruch – gdy zauważymy, że partner robi coś, co odczuwamy jako odrzucenie, odtrącenie, brak szacunku, reagujemy wściekłością, złością, a czasami nawet furią, nad którą nie panujemy. Ta myśl „ona mnie ignoruje” albo „ona chce, mnie porzucić” „on/ona mnie okłamuje” może być początkiem porwania emocjonalnego (tak określa to Daniel Goleman) W takim stanie emocjonalnym reakcje są niezwykle impulsywne i może pojawić się agresja, co prowadzi do przemocy i zastraszenia drugiej strony.

W takim silnym wzburzeniu emocjonalnym wpada się w sidła uczuć, często trudno pozbyć się bólu i wściekłości. Wtedy też trudniej zapanować nad myślami, a reakcje stają się prymitywne. Rytm serca wyraźnie wskazuje moment, w którym dochodzi do porwania emocjonalnego, ponieważ nagle wzrasta o 10, 20, a nawet 30 uderzeń na minutę. Brak tchu z powodu naprężonych mięśni zalewa fala strachu i złości, nieprzyjemnych odczuć. W subiektywnym odczuciu wydaje się, że nie ma od tego ucieczki, ma się poczucie, że ten stan może trwać wiecznie, gdy go nie rozładujemy. W takim stanie postrzeganie jest zawężone, trudno spojrzeć na sprawy z punktu widzenia drugiej strony. Dogadanie się jest wtedy mało możliwe.
Nawet w czasie kłótni przeżywa się silnie emocje i wtedy też są trudności, aby spojrzeć na to z drugiej strony. Każdy małżonek zatopiony w swoim stanie emocjonalnym rozwija w sobie myślowy chaos, który utrudnia mu dogadanie się. Wtedy też najczęściej małżonkowie nastawiają się na atak, aby zmienić swój stan emocjonalny, a że robią to oboje, to wynika kłótnia bez rozwiązania problemu.
Potem często komunikat chodź, musimy porozmawiać, jest odbierany — znowu się pokłócimy. Osoba, której odmawia się kontaktu słownego, jeszcze bardziej zatapia się w swoim porwaniu emocjonalnym. Potem może być tak, że niewinne wypowiedzi, czy jakieś zachowanie mogą być odbierane tylko negatywnie. Tak rodzi się coraz większy konflikt w małżeństwie, aż dochodzi do takiego stanu, że porozumienie jest niemalże mało możliwe bez osoby trzeciej.
Błahe sprawy stają się przyczynami poważnych konfliktów i wtedy partnerzy ciągle ranią swoje uczucia. Im więcej ran tym gorzej we wzajemnej relacji. Wtedy albo się rozwodzą, albo zaczynają żyć obok siebie, albo zaczynają siebie zmieniać, by potem zmieniać swój związek na lepszy.
Co ciekawe, podobno organizm mężczyzn podczas przykrych emocji wydziela do krwiobiegu więcej adrenaliny niż organizm kobiety. Emocje powstają w układzie limbicznym, serce odczuwa to zmianą rytmu, co Goleman nazywa limbicznym tangiem pomiędzy małżonkami: )) Wycofanie jednej ze stron (ta, która chce zwolnić rytm swojego serca) powoduje szybsze bicie serca u drugiej strony. Następuje wzajemne odpychanie i przyciąganie. Jeżeli jakiś partner wycofuje się z kontaktu, to drugi cierpi i „rzuca się na niego „niestety, czasami z przemocą.

Co chroni małżeństwo? Co robić, aby ochronić miłość i przywiązanie?

Nie ma gotowych recept, ale na pewno ważna jest świadomość, czy chcę być z tą osobą, czy jestem uzależniony? Czy boję się być sam? Powodzenie w związku zależne jest od tego, czy partner wzbudza w nas emocje przyjemne, czy nieprzyjemne? Jeśli wiążą silne uczucia nieprzyjemne, to związek może się przerodzić w toksyczny. Jeśli fundujemy sobie przyjemne stany emocjonalne, związek jest fajny i bezpieczny. Jak dalece mamy też własną samoświadomość? Jak sobie radzimy z trudnościami? Z emocjami? Czy boję się partnera? Czy liczę się z jego uczuciami? Pytania są ważne, gdy jest problem w związku.
Najczęściej to mężowie jako pierwsi zbagatelizowali rozmowy na tematy, które kobietę emocjonalnie interesowały, a może sama nie dała odpowiedniego sygnału wcześniej, tylko w sobie to dusiła. Potem, jak już pretensje i urazy nawarstwiły się, to musiało dojść do małżeńskiego kryzysu, aby emocje znalazły ujście. Z mojego doświadczenia wynika, że aby się dogadać, to musi być szczerość wobec siebie, to jest podstawa, która stanowi o tym, że będziemy też szczerzy z drugą stroną. Niektórzy mężczyźni mają pewną przypadłość, nie chcą zwierzać się z uczuć swoim zonom, bo chcą być silnym macho. W efekcie często powoduje to emocjonalne oddalenie, co wiadomo, związkowi nie służy. Może być też tak, że tłumione uczucia rozładowanie są poprzez agresję.

Gorzej dla związku jest, gdy partner próbuje sobie radzić w kryzysie w ten sposób, że nawiązuje romans z inną osobą w nadziei, że ten drugi będzie lepszy. Tymczasem z gabinetu terapeutycznego wynika, że powstają często te same problemy w drugich związkach. Oczywiście pewnie nie we wszystkich tylko w tych, w których partner nie dostrzegał swojego niewłaściwego postępowania i zamiast siebie zmienić, zmienił partnera.

 

 

© Centrum Psychologiczno-Rozwojowe
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci