Menu

Centrum Psychologiczno-Rozwojowe

Helena Zarzecka

Trauma i co dalej?

centrumperspektywa

 W ostatnim poście o pożarze obiecałam wpis:)  No to jest:)

Od razu na wstępie zaznaczę– jako ludzkość jesteśmy odporni na traumę czy na stres. Dlatego spokojnie....Problem nie w traumie czy stresie, ale w braku umiejętności rozluźniania napięcia fizycznego, psychicznego i emocjonalnego. 

Jeśli po stresie następuje rozluźnienie, wtedy nie wchodzimy w przewlekłe napięcie. Gorzej, gdy „wali” się pełno „nieszczęść” jedno po drugim, wtedy mogą zostać przekroczone możliwości adaptacyjne i lepiej sięgnąć po jakieś środki wyciszające, aby uspokoić układ wegetatywny.

Mechanizm walcz/uciekaj, bierze udział w naszym przetrwaniu i niewyłączenie tego trybu spowodować może zespół stresu pourazowego. Piszę o sobie i swoim sposobie radzenia, może przez analogię przyda się wam, abyście mogli zastosować do siebie, ale czasami warto udać się do specjalisty, który pomoże znaleźć blokady i uwolnić też zaległe emocje i pomóc w powrocie do równowagi.


W czasie pożaru może nie dopadła mnie bardzo ostra reakcja na stres, ponieważ orientację miałam chyba dobrą, ale ukierunkowaną tylko na jeden cel. Kompletnie nie wzięłam pod uwagę, że coś może mi się stać, np. mogę się udusić tym okropnym dymem, który powodował duszności. Świadomość, że obok jest syn i mąż, a reszta bezpieczna na dworze, dodawała otuchy. Nie wszystko dokładnie pamiętam, zwłaszcza od momentu, gdy rzuciłam się z kocem w ogień, aby go zagasić. Bardzo liczą się wcześniejsze doświadczenia stresowe. Miałam już przedsmak z ogniem – wtedy nie wiedziałam co robić, ale mój mąż wiedział. Teraz to doświadczenie zaprocentowało. Dlatego czasami nie warto rozpaczać, że dotykają nas nieprzyjemne czy stresowe sytuacje – one zapisują się na twardym dysku i potem niejako z automatu mamy informację, które pozwoli lepiej poradzić sobie w następnej trudnej sytuacji. Mnie jeszcze bardzo pomogło, że na kursie z hipnozy uczyłam się chodzić po rozbitym szkle. To doświadczenie sprawiło, że chodząc w tej sytuacji po rozbitym i gorącym szkle, nie pokaleczyłam sobie nóg (gdyż moja świadomość zdobyła doświadczenie, że potrafi chodzić po rozbitym szkle, w innej sytuacji zastosowała) Mam nadzieję, że teraz widać jak cenne jest zdobywanie różnych doświadczeń. Niestety, nie ćwiczyłam chodzenia po gorącej lawie: ))), aby poradzić sobie z silnym stresem, traumą należy pomóc ciału się z tego „wytrzepać”. Być może niektórzy z was mają doświadczenie z tym, jak po silnym stresie robi się „zimno”, a ciało zaczyna się trząść – to naturalna reakcja, której NIE Należy Zatrzymywać – A Wręcz PRZECIWNIE – Trząść SIĘ JESZCZE BARDZIEJ! Wszystkie układy organizmu , w tym nerwowy wybite z równowagi muszą rozładować energię, powstałą w wyniku włączenia mechanizmu walcz/uciekaj. Tak też było – mój organizm się trząsł. Oczywiście w tym momencie włącza się myślenie – że wstyd, że to tak głupio, jak się trzęsę, wyjdę na mięczaka, a tymczasem przecież trzeba być twardzielcem – takim myśleniem nie należy się przejmować – tylko zrozumieć swoje ciało – ono tego w tym momencie potrzebuje. W ten sposób radzimy sobie ze stresem fizycznym, a im więcej od razu „wytrzepiemy”, tym mniej go zostaje w ciele.

Następny etap to poradzenie sobie ze stresem mentalnym, psychicznym czy emocjonalnym – są to obrazy, myśli, powracające wspomnienia , czasami jakiś dźwięk, zapach, uporczywa myśl itp. To trochę dłuższy proces.  W wyobraźni trauma jest odtwarzana i wspominana, a wraz z tym reaguje ciało w odpowiedzi na wyobraźnię tak, jakby znowu ta sytuacja miała miejsce. Obraz-wspomnienie można zlikwidować za pomocą wyobraźni — np. zrobić z tego zdjęcie i spalić, zamalować itp. Często w takich momentach — pojawia się chęć, aby o tym nie myśleć, może pojawić się złość na to, że wspomnienie powraca — czyli pojawia się chęć wypierania tego nieprzyjemnego zdarzenia — tego nie należy robićnie da się udawać, że coś się nie zdarzyło, gdy się zdarzyło. Moją myślą powracającą była ta pierwsza myśl – ze w pożarze zginęła wnuczka syn i synowa- wraz z tym strach, napięcie w ciele – gdy taka myśl , czy obraz się pojawił, od razu za pomocą naszej wyobraźni włącza się mechanizm walcz-uciekaj - zagrożeniem dla nas staje się nasza własna wyobraźnia! Należy jednak pamiętać, że również ona jest dla nas lekarstwem, Nasze świadome myśli są narzędziem, które mogą nam pomóc. Każdą zatem lękową myśl „rejestrowałam świadomie” w tu i teraz, aby nie tłumić emocji. Stłumione emocje powodują blokady w ciele, a nawet w przyszłości choroby. Nazywałam emocje, które mi temu towarzyszyły podczas wspomnień ( tu należy nadmienić, że wspomnienia czasami same się uruchamiają ) – i w tym danym momencie oddychałam ( 2 razy dłuższy wydech jak wdech) , aby uwalniać napięcie z ciała i nie podążać za myślą, która nie jest faktem, tylko fałszywym wspomnieniem czy sytuacją, która już minęła. Ze swoją uwagą, jesteśmy tam, gdzie są nasze myśli — podążamy za myślami — zwłaszcza za takimi , które w nas wywołują silne emocje — strach, radość, gniew, wstyd, smutek. A wiadomo, że energia podąża za uwagą. Wzmacniamy to, na co kierujemy uwagę — zatem, jak nie wypieramy wspomnień, tylko oddychając, rozpuszczamy emocje w tu i teraz , rozluźniamy się, wtedy uwagę kierujemy na rozluźnienie. Aby zrozumieć, poradzić sobie z traumatyczną sytuacją kłania się specyfika i zrozumienie działania fizjologicznego trybu walcz-uciekaj – po pierwsze należy uznać za normalne, że odczuwamy emocje, uznać za naturalne, że emocje przemijają, gdy nie będziemy się nakręcać naszą wyobraźnią i myślami – w stylu – co było, gdyby....możemy przykre zdarzenie traktować jako doświadczenie, doznanie, a nie jako życiową tragedię – na dodatek doświadczenie mniejszego nieszczęścia może pomoc sobie poradzić w innej trudnej sytuacji, bo nasza podświadomość zdobywa doświadczenie. Uświadamiamy sobie, że nie musimy zmuszać się do odczuwania ciągłego szczęścia czy spokoju, ale do przepuszczania przez siebie życia ( czyli sytuacji, jakie to życie niesie – naszych myśli i emocji czy przekonań)
Zanurzenie się w wewnętrznym spokoju ( podobno to nasz naturalny boski stan) wyłączy mechanizm walcz-uciekaj, ponieważ ciało i umysł łączy silna więź.
Może postaram się jak najdokładniej opisać zależności , aby uświadomić sobie, jak radzić sobie ze stresem.


Dlatego, aby poradzić sobie ze stresem, musimy uświadomić sobie , że nasze przekonania powodują, że odczuwamy emocje i uczucia- radość, strach, złość, zazdrość, nienawiść itp. Emocje powodują wzrost poziomu hormonów, ponieważ muszą wskazać ciału – co ma robić – gdzie podążać. Gdy odczuwamy strach lub stres, hormony mówią ciału, że powinien walczyć albo uciekać. Podczas odczuwania spokoju, radości hormony mówią, zajmij się naprawą ciała, zdrowiej, czuj się dobrze.
Czyli albo walczymy/uciekamy, albo odpoczywamy, relaksujemy się, zdrowiejemy. To dwa naprzemienne mechanizmy w naszym organizmie. Czyli, aby poradzić sobie ze stresem, musimy świadomie wyłączyć, tryb automatycznego walcz/uciekaj, rozluźnić się, np. poprzez oddech, wytrzepanie i przywołać przekonanie wspierające, myśli budujące.

Podsumowanie


1. Trzęsienie ciałem tuż po.
2. Uwalnianie napięcia z ciała w momencie napływu wspomnień.
3. Przekierowanie uwagi na spokój, miłość, wdzięczność (każdy sobie sam znajdzie, co wywołuje w nim spokój).

Musi zatem zaistnieć po stresie – napięcie i rozluźnienie.

Opcja stres- napięcie – brak rozluźnienia – napięcie – przewlekły stres jest nieodpowiednia.

p.s

Gdy męczą obrazy,  można w wyobraźni dokonywać zamiany tych obrazów w taki sposób, aby ten niechciany chować za tym chcianym. Np. jako alternatywę  wziąć dowolne zdjęcie, które wywołuje dobry stan emocjonalny. Następnie wyobrażając sobie  zdjęcie i ten wspomnieniowy obraz,   mentalnie  parę razy zamieniać.Powtarzać ile razy tego potrzebujemy, bez żalu i złości, że wspomnienie się pojawia. 


Komentarze (20)

Dodaj komentarz
  • bognna

    Swietny poradnik:) Nic dodac lub ujac.

    Centrum - bardzo dziekuje. Chociaz mam nadzieje, ze nie bede musiala z Twoich porad korzystac;)

  • centrumperspektywa

    Bognna, jasne, że lepiej abyś nie musiała przezywać traumy czy silnych stresów:)))

  • danek9985

    hey Centrum, rzeczywiscie swietny poradnik.
    Ja dokladnie tak sie przygotowalem do nadciagajacego nieuchronnie huraganu jak piszesz, czyli zanurzylem sie w spokoju boskim, czyli jak pisze Biblia, znalazlem spokoj w Bogu wierzac ze On jest wiekszy niz nadciagajacy huragan.
    Nawet nie pozabijalem plytami okien. Nie zrobilem nic aby sie przygotowac do sztormu poza schowaniem doniczek z roslinami do garazu.
    Z mama na luzie robilismy sobie herbate, ciastka na deser, patrzylismy w telewizje ogladajac wiadomosci co sie dzieje :))
    Ja juz teraz kompletnie niczego w zyciu nie bede sie bal.
    Ciekawe jak bys zachowala sie, gdybys przechodzila ten pozar powtornie?
    Ja np sobie mysle:
    szybko opuscic mieszkanie upewniajac sie, ze wszyscy sa bezpieczni na zewnatrz; wziasc ze soba dokumenty.
    Pozwolic aby wszystko sie spalilo.
    Wtedy spokojnie odbudujesz sobie nowy domek, bedziesz miala wszystko nowoczesne.
    Oczywiscie pod warunkiem, ze jestes ubezpieczona.

  • centrumperspektywa

    Hej Danek, pewnie łatwiej było Ci spokój zachować, bo już wiedziałeś że siła huraganu słabnie, tv działa, prąd byl:) Jak jest dobre ubezpieczenie to tak jak piszesz - dokumenty i grzecznie wyjść nie narazajac swojego zdrowia. Tak dobrego ubezpieczenia nie mam. Nie pokrylo mi w całości straconego sprzętu i remontu. Ale dom odnowiony, jeszcze nie cały, ale po kolei:)))

  • eliatrieste

    Pamietam jak mnie telepalo po wypadku samochodowym, ale nie czulam bolu jeszcze przez kilka godzin...

  • Gość *.dyn.telefonica.de

    Elia, moze trzeba to do konca wytrzepac? Levine tez o tym napisal ksiazke pt. Obudzcie tygrysa.

  • centrumperspektywa

    Można się "trzepać" każdego dnia:)) Są też takie techniki na linii czasu, ale opisać tego nie potrafię, pokazać tak.

  • danek9985

    Centrum, prawie do ostatniej chwili Irma szla na mnie.
    Miala uderzyc ok polnocy, 2 godziny wczesniej wykonala niewielki ruch w kierunku wschodnim. To wystarczylo aby najgorsze bylo daleko ode mnie.
    Wtedy moja mama poszla spokojnie spac a ja jeszcze przez 4 godziny obserwowalem jak sprawy stoja.
    Ktos musi byc na strazy :))
    Nigdy nie wiadomo, moze ponownie skreci.
    Teraz slychac hurricane Maria idzie szlakiem jaki miala Irma. Aktywny mamy sezon na huragany w tym roku.

  • centrumperspektywa

    Danek, no tak, to jest żywioł , z którym nie ma żartów. Sytuacja ludzi żyjących w takim zagrożeniu jest okropna. Po co wojny? Jak żywioły i trzęsienia na Ziemi mogą zrobić wiele spustoszenia. Marzę o chwili kiedy ważni tego świata uznają , że ludzie na Ziemi to jedna wielka rodzina, a "plemiona" mogą żyć w zgodzie pomimo różnic do których mają prawo.

  • po30stce

    No to trzepmy ile sie da :)

  • Gość: [XYZ] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    A co z traumą przetrwałą czy utrwaloną? Która ma ogromny wpływ na dzisiejsze lęki i zatruwa życie?

  • centrumperspektywa

    Po30 :))

  • centrumperspektywa

    xyz, temat rzeka, nie na jeden komentarz, na pewno dużo zmian w sobie trzeba dokonać.

  • otulonywiatrem

    Nie wiedziałem, że trzepanie jest tak ważne;) a dokładnie mówiąc świetny poradnik:)

  • centrumperspektywa

    Dziękuję -:) Moze wazniejsze niż seks...-:)))

  • Gość: [Aneta] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Ciekawie podeszłaś do tego tematu, muszę zacząć stosować to co piszesz i zobaczyć czy przyniesie to efekty.

  • centrumperspektywa

    Witaj Aneta:) to napisz później jak Ci poszło:))

  • ewaschabek

    Tak to juz jest, niewiadomo jakie bys mial zabezpieczenia i tak bedziesz się denerwował ;/

  • xevers

    Bardzo dobry poradnik ! Warto właśnie przeczytać jak ktoś ma traumę na pewno mu to trochę pomoże

  • centrumperspektywa

    Ewaschabek, w sumie to nie chodzi o to,aby się nie zdenerwować w ogóle , ale radzić sobie wtedy, gdy sie zdenerwujemy. Pozdrawiam

Dodaj komentarz

© Centrum Psychologiczno-Rozwojowe
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci